Na antenie

PRZYSTANEK PODLASIE PON. WT. ŚR.

Wiadomości, relacje i pierwsze komentarze do najciekawszych wydarzeń. Od wielkiej polityki po codzienne życie, a do tego "Muzyczna Dogrywka" po 18.00 i regionalna prognoza pogody na następne dni. Zaprasza Agnieszka Osmólska-Ilczuk.
zobacz wszystkie

Wiara

Spotkanie zespołów rejonowych w ramach programu Chrzest w życiu i misji Kościoła

2010-03-06 12:45:44
W sobotę, 6 marca w auli Wyższego Seminarium Duchownego w Opolu Nowym odbyło się czwarte spotkanie zespołów rejonowych realizujących diecezjalny program duszpasterski „Chrzest w życiu i misji Kościoła. Spotkaniu przewodniczył Biskup Siedlecki Zbigniew Kiernikowski. Uczestnicy przybyli z czterech rejonów diecezji: siedleckiego, bialskiego, garwolińskiego i parczewskiego. Po krótkiej modlitwie, Ksiądz Biskup wygłosił katechezę kerygmatyczną na temat „Przymierze pod Synajem”.

- Bóg od początku historii zbawienia prowadzi człowieka do poznania prawdy, że po grzechu pierworodnym jest w sytuacji niewystarczalności, ubóstwa i nędzy. Bóg wie, że człowieka grzesznika nie doprowadzi do komunii ze sobą żadnymi zewnętrznymi nakazami. Jednak człowiek, głęboko oszukany i zraniony w swoim wnętrzu, będzie uparcie utrzymywał, że może być niezależnym partnerem Boga. Aby otworzyć człowiekowi oczy i wyprowadzić go z tego zakłamania, Bóg wiąże się z nim przymierzem. Po wyprowadzeniu narodu wybranego z Egiptu Pan Bóg zawarł przymierze ze swoim ludem. Zaraz potem jednak dopuścił, żeby człowiek, który chce być dobry i wierny wobec Boga, zgrzeszył. Bóg przyzwolił na to, aby wyszła na jaw prawda o człowieku, jego bałwochwalcza i interesowana natura – mówił Biskup Siedlecki.

Tekst Księgi Wyjścia mówi, że „Mojżesz obwieścił ludowi wszystkie słowa Pana i wszystkie Jego zlecenia. Wtedy cały lud odpowiedział jednogłośnie: «Wszystkie słowa, jakie powiedział Pan, wypełnimy». Wtedy Mojżesz wziął Księgę Przymierza i czytał ją głośno ludowi. I oświadczyli: «Wszystko, co powiedział Pan, uczynimy i będziemy posłuszni». Mojżesz wziął krew i pokropił nią lud, mówiąc: «Oto krew przymierza, które Pan zawarł z wami na podstawie wszystkich tych słów»” (Wj 24,3.7-8).

Naród wybrany zobowiązał się wypełnić wszystkie słowa, które Bóg powiedział. Ze strony człowieka była to swoista deklaracja, próba postawienia siebie na płaszczyźnie partnerstwa z Bogiem w zakresie działania. Przymierze zostało zawarte. Wkrótce po zawarciu przymierza Mojżesz wstąpił na górę, by powiedzieć Panu Bogu, że „transakcja” się udała. W tym samym czasie Izraelici zwrócili się do kapłana Aarona z prośbą: «Uczyń nam Boga na nasz użytek, żeby nas prowadził tam, gdzie my chcemy». Wtedy Aaron kazał ludowi przynieść wszystkie bogactwa, jakie zdobyli w Egipcie i z nich zrobił złotego cielca. Podobny schemat ma miejsce w naszym życiu. Nasze działanie i to, co „wyprodukowaliśmy” swoimi rękami, staje się dla nas bogiem. Człowiek, który nie zna jedynego, prawdziwego Boga, będzie oddawał cześć temu, co sam wytworzył – mówił Pasterz Kościoła Siedleckiego.



Odpowiedzialność Boga za zawarte z człowiekiem Przymierze polega na tym, że Bóg daje się skompromitować w oczach człowieka. W Jezusie Chrystusie ze względu na wierność Przymierzu daje się ukrzyżować. Spełniło się to, gdy Jezus jako Syn Boży stanął przed najwyższą władzą tego ludu oraz przed władzą ówczesnego imperium w osobie Piłata, i usłyszał słowa: „My mamy Prawo, a według Prawa powinien On umrzeć, bo sam siebie uczynił Synem Bożym (J 19,7). Bóg na to pozwolił, gdyż Jego zamiarem jest skuteczne dotarcie do człowieka, by uznał on, że problem jest w nim samym. Bóg wie, że nie wystarczy stworzyć człowiekowi dogodne warunki zewnętrzne i odwołać się do jego dobrej woli. Konieczna jest przemiana ludzkiego bałwochwalczego serca. Uczynił to dopiero Jezus Chrystus, który przyjął na siebie konsekwencje przymierza i niewierności człowieka. Jezus przybity do krzyża otworzył drogę, by człowiek poznał Boga Ojca, nawrócił się i żył  – mówił Ksiądz Biskup.
Po zakończonej katechezie uczestnicy udali się na indywidualną konfrontację ze Słowem Bożym. Podczas tej konfrontacji każdy mógł stanąć bezbronny przed Słowem i rozpoznać swoją bałwochwalczą mentalność. Dzielenie w małych grupach odbyło się dopiero po 45 minutach osobistego spotkania z usłyszanym Słowem. Poszczególne osoby, patrząc na własne życie w świetle Przymierza synaickiego, dzieliły się swoimi doświadczeniami niewierności, jak również poznaniem wyzwalającego działania Słowa Bożego w ich życiu. Pomocą w dzieleniu były pytania z drugiego zeszytu formacji „Chrzest w życiu i misji Kościoła. Reakcja Boga na grzech – obietnica i przymierze”.

Uczestnicy pytali więc siebie: co czynię, gdy dostrzegam swoje błędy i grzechy, a słowo Boga i Jego przykazania przywołują mnie do zmiany postawy i do nawrócenia? Co w mojej relacji do Pana Boga wysuwa się na pierwszy plan: odkrywanie tego, że Pan Bóg jest wierny, daje swoje obietnice (często różne od naszych oczekiwań) i je spełnia? Czy też na pierwszym planie stoi moje poczucie, że to ja jestem zobowiązany do pełnienia woli Pana Boga i Jego przykazań? Co się dzieje we mnie, gdy widzię, że nie wszystko, co Pan Bóg mi obiecał, spełniło się, jak myślałem – czy wtedy nie sięgam po dostępne środki, by zbudować sobie szczęście na mój obraz, zrobić sobie jakiegoś bożka, prosząc ewentualnie, aby Pan Bóg mi w tym pomógł i błogosławił? Na ile dopuszczam do siebie myśl, że także wtedy gdy jestem niewierny Pan Bóg jest ze mną? Na ile zgadzam się na Boga, który bierze na siebie skutki mojej niewierności – właśnie jako ukrzyżowany przez ludzi, także przeze mnie?

Po dzieleniu wszyscy zgromadzili się w auli na referowanie usłyszanych treści. Spotkanie zakończyła wspólna agapa w refektarzu seminaryjnym.

Ks. Mateusz Czubak
[jk]